Ola, Miłosz, Roma i Bruno. Dzień z życia.

Na taką „sesję” czekałam już jakiś czas. Trochę ją sobie wymarzyłam a trochę była mi potrzebna i wiem, że to jest coś, co zdecydowanie najbardziej lubię i najchętniej robię.

Większość moich klientów zdecydowanie wybiera sesje studyjne i w pewien sposób to rozumiem. Chcecie mieć ładne, dobrze zrobione zdjęcia, które można oprawić w rami, powiesić na ścianie czy sprezentować dziadkom.

Myślę sobie jednak, że wspólnie spędzony dzień i takie „zwykle – niezwykle” momenty mogą być dla Was równie cenną pamiątką.

Jestem ogromnie wdzięczna Oli i Miłoszowi, że pozwolili mi spędzić ze sobą całe popołudnie i po prostu uwieczniać ich bardzo naturalny sposób. Sporo było zabawy, śmiechu i wygłupów. Moim celem było uchwycenie ich w relacjach jakie są między nimi, pokazanie ich w jak najbardziej naturalny sposób.

Staraliśmy się ograniczyć pozowanie i aranżowanie do niezbędnego minimum.

Powitała mnie mała Roma zanim zdążyłam przywitać się z jej mamą. Gdy Ola wyjrzała przez okno usłyszała „Mamo, robimy zdjęcia!” i tyle….. dostąpiłam zaszczytu obejrzenia popisów na hamaku, zostałam razem z Romą asystentką, a mały Bruno postanowił podarować sobie swoją zwyczajową drzemkę na rzecz łaskotek z ciotką, która go nieziemsko wymęczyła. Przeczytałam bajkę o Czerwonym Kapturku, wybudowano mi domek z piasku  z pieskiem i ogrodem oraz zostałam poczęstowana pysznymi lodami.

Dawno już nie miałam tyle frajdy i z samego fotografowania i pracy nad materiałem. Mnie samej buzia się śmiała już podczas wstępnej selekcji zdjęć.  Tworzą rodzinę, która jest niezwykle ciepła, można wręcz powiedzieć, że człowiek przy nich sam grzeje własne serce.

Mam nadzieję, że zobaczycie w tych zdjęciach wszystkie te emocje i ciepło. Powiem krótko, to jest to, co dla mnie jest najcenniejsze kiedy Was fotografuję i to jest zdecydowanie TO, co chcę Wam ofiarować w postaci fotografii, do kórych będziecie się uśmiechać, od których czasem uronicie łzę… teraz i za następne 20 lat.

Dziękuję, kochani, za zaufanie, za wpuszczenie mnie do Waszego świata i za ten słoneczny, piękny dzień.

IMG_1833 IMG_1836 IMG_1842IMG_1854 IMG_1866 IMG_1873 IMG_1875 IMG_1878 IMG_1883 IMG_1885 IMG_1888 IMG_1893 IMG_1902IMG_1899 IMG_1905 IMG_1909 IMG_1913 IMG_1918 IMG_1925 IMG_1940 IMG_1949 IMG_1956 IMG_1960 IMG_1961 IMG_1965 IMG_1972 IMG_1973 IMG_1988IMG_1984IMG_2022 IMG_2008 IMG_2011 IMG_2016 IMG_2045 IMG_2050 IMG_2005IMG_2026IMG_2052 IMG_2056 IMG_2061IMG_2063 IMG_2065 IMG_2069 IMG_2073 IMG_2074 IMG_2077 IMG_2080 IMG_2082 IMG_2101 IMG_2103 IMG_2120 IMG_2130 IMG_2122 IMG_2142 IMG_2148 IMG_2163 IMG_2167 IMG_2174 IMG_2187 IMG_2189 IMG_2202 IMG_2224 IMG_2227IMG_2230 IMG_2221 IMG_2213 IMG_2195IMG_2241 IMG_2242



 

 

 

 

 

 

 

 

3 Comments on “Ola, Miłosz, Roma i Bruno. Dzień z życia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *