Dziewczyna nad brzegiem Wisły – fotografowanie z lampą w plenerze.

Ja wiem, że lampy to kolory i światła. Tymczasem Jennifer wygląda niczym wyjęta z francuskiego kina lat 60-tych i nie mogłam się oprzeć, żeby nie pokazać Wam tych kadrów w czerni i bieli.

Nasza modelka pozowała nam dzielnie podczas warsztatów w ostatni weekend i choć był to pierwszy dzień lata, to nic tego nie przypominało. Niebo wyglądało jak chodzący dramat a wiatr nie ustawał ani na chwilę.

Na warsztatach to przede wszystkim uczestnicy wykonują zdjęcia dlatego jestem im wdzięczna, że mogłam ustrzelić choć te dwa kadry. Przepis na te zdjęcia jest naprawdę banalnie prosty. Nie potrzeba tony sprzętu ani grupy asystentów. Uwierzcie mi, że jedna niewielka lampa błyskowa zdjęta z aparatu i postawiona obok potrafi zdziałać prawdziwe cuda.

 

warsztaty strobingowe Kraków nocny portret dziewczyny

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *