Dziecięce opowieści czyli jak fotografować dzieci na co dzień.

Pewnie nie raz słyszeliście, że szewc bez butów itd itp… Może i często tak jest, ale w końcu jest się szewcem również i po to by te przysłowiowe buty sobie uszyć. Było, nie było, od tego się zaczęło, od własnych butów jakby na to nie patrzeć.

Już od dłuższego czasu staram się zatem aby moje własne dziecko również miało pamiątkę w postaci zdjęć z dzieciństwa. W moim rodzinnym domu takich zdjęć było mnóstwo. Do tej pory jadąc do rodziców często sięgamy po stare albumy i oglądamy, oglądamy, oglądamy…

Sama mam pięknie zapisane chwile z czasu kiedy byłam dzieckiem i wierzcie mi, że to chyba najlepsza i najbardziej wzruszająca pamiątka.

Stąd też sentyment do łapania chwili w kadrach i tak również zaczęła się moja przygoda z fotografią. Od chęci zapisu życia, tego codziennego, a jednak wywołującego masę emocji, bo pozwalającego nam wrócić do tego, co już było.

Dlatego też uważam, że warto fotografować swoje dzieci. Warto regularnie pokusić się o zrobienie dzieciom profesjonalnej sesji fotograficznej, ale równie warto robić zdjęcia telefonem. Jedne i drugie mają swoje miejsce i są ważne. Nawet te koszmarki z przedszkola ze Świętym Mikołajem w czasach kiedy wszyscy chodzili w połatanych rajstopach głównie z tego względu, że nic innego nie było, a i to był towar deficytowy. A dziś ? Robią furorę wśród znajomych na Facebooku i innych portalach społecznościowych!

Lubimy kiedy nasze zdjęcia są piękne, idealne technicznie i wszyscy pokładają się z zachwytu na ich widok. Nie przedkładajmy jednak nigdy techniki nad treść i chęć powiedzenia czegoś ważnego. Nie zamykajmy się w kręgu ślicznych i kolorowych pocztówek, które zleją się nam w jednolitą masę.  Nie robię tego nigdy, nawet podczas typowo portretowych sesji studyjnych. To przede wszystkim prawdziwe emocje są czymś, co zapisuje prawdę o fotografowanych ludziach.

Jeśli będziecie szukać fotografa, który miałby wykonać profesjonalną sesję dla Waszej rodziny, to również szukajcie takiego, który przede wszystkim pokaże Wasze dzieci takimi jakimi są. To właśnie te wszystkie minki będą Was rozczulać najbardziej… dużo bardziej niż pięć zmienionych w ciągu jednej godziny, sukienek :)

A sami  nie przejmujcie się, być może nie do końca doskonałymi, umiejętnościami tylko dajcie się ponieść sercu i temu co widzą Wasze oczy.

Dziś będzie zatem trochę prywaty. Zdjęcia może nie do końca „wypasione”, ale na pewno cenne. Dla mnie przede wszystkim, choć myślę, że wielu z Was również się uśmiechnie.

Jest to zaledwie wycinek kilku ostatnich miesięcy, ale do robienia takich zdjęć zachęcam Was bardzo gorąco. I jako fotograf, i jako mama.

 

Ostatnie lato było piękne, ciepłe i słoneczne. Wygłupy z babcią i kąpiele w rzeczce..zdjęcie dziecka w lecie dziecko z babcią fotograf dziecięcy Kraków

fotografia dziecięca Kraków

 

Czasem nawet wydawało się nam, że gdzieś tam musi być ukryta złota rybka…..fotografia dziecięca fotografia dziecięca Kraków

Jesień nastraja melancholijnie bez względu na to ile się ma lat.portret dziecka

W długie ciemne wieczory i popołudnia można za to skorzystać z matczynego laptopa i rozwijać umiejętności techniczne.
fotograf dziecięcy Kraków

 

Jednak bajka z babcią to zupełnie inna sprawa i zabawa.fotograf rodzinny Kraków

Śniegu było tyle co kot napłakał, ale daliśmy radę choć raz skorzystać z sanek.fotografia dziecięca Kraków

A ubieranie choinki na święta przyjmowało różne oblicza, czasami nawet całkiem zaskakujące.świąteczny portret dziecka reportaż z świąt Bożego Narodzenia

Za to jak wyszło slońce wyjątkowo wcześnie w tym sezonie to i kot był chętny dać się złapać na wędkę.fotografia dziecięca Kraków

Nie liczy się miejsce i czas. Liczy się wyobraźnia, a wtedy nawet małym samolotem można polecieć na drugi koniec świata.fotograf dziecięcy Kraków

Albo zatańczyć…fotograf dziecięcy Kraków

Czy też pomachać nogami…fotografia dziecięca Kraków

I jak widzicie na co dzień nie nudzimy się wcale… choć nie robimy nic wyjątkowego ;)fotografia rodzinna Kraków

8 Comments on “Dziecięce opowieści czyli jak fotografować dzieci na co dzień.

  1. podpisuję się obiema rękami i parą moich oczu :-) może to za mało, że tylko takie czynię, a może własnie tak dużo … nic nie wywołuje we mnie tyle emocji co fotografowanie codzienności moich dzieci, pięknie emocje w tańcu i przy ubieraniu choinki, piękne wszystkie , pozdrawiam !

  2. O to prawdziwe życie,zatrzymane w kadrze, takie własnie fotografie są magiczne i pomimo konwersji czarno-białej posiadają wiele barw … mam nadzieję, że za jakiś czas oglądając zdjęcia moich pociech zobaczę te kolory :)

  3. Artykuł dla każdego kto zaczyna bawić sie fotografia dzieci i wpada w swiat stylizowanych zdjec ;) świetne zdjecia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *